Kolejka nr 14: I wszystko jasne
Po czternastu kolejkach spotkań Londyńskiej Ligi Piątek mamy już prawie pewnego kandydata na mistrza wiosny.
Najważniejszym spotkaniem przedostatniej kolejki był niewątpliwie pojedynek lidera Domaxu i trzeciej w tabeli Księgarni.
Obydwa zespoły rozpoczęły spotkanie niezwykle ostrożnie. Piłkarze Domaxu zdawali sobie sprawę, że ewentualna porażka może dla nich oznaczać koniec marzeń o tytule. Prawie całą pierwszą połowę obie drużyny nie były w stanie przedrzeć się przez linię obrony przeciwnika. Jednak w wyniku błędów popełnionych przez zawodników Domaxu, bliżej strzelenia gola była Księgarnia.
Na kilka minut przed przerwą przed wielką szansą stanęli jednak ci pierwsi. W wyniku faulu popełnionego na atakującym napastniku, bramkarz Księgarni zobaczył czerwoną kartkę. Do gwizdka kończącego pierwsza część spotkania jego drużyna była zmuszona grać w osłabieniu.
Domax nie był jednak w stanie wykorzystać ani rzutu wolnego, który był następstwem wspomnianego wcześniej faulu, ani czasu, gdy grał z liczebną przewagą. Księgarnia pomimo osłabienia nie poprzestawała jedynie na obronie. Co jakiś czas zawodnicy przeprowadzali kontrataki. W ostatniej minucie przed przerwą, gracze lidera pierwszej ligi popełnili poważny błąd i właściwie podarowali swym konkurentom piłkę. W wyniku niezwykle szybkiej szarży dwóch zawodników Księgarni, zostawiając z tyłu rywali, stanęło oko w oko z bramkarzem przeciwnej drużyny. Nie miał żadnych szans i grająca w osłabieniu Kancelaria zdobyła pierwszego gola.
Po przerwie, od razu w wyniku pierwszej akcji padło wyrównanie dla Domaxu. Był to jednak ostatni sukces tej drużyny w meczu. Reszta spotkania była popisem umiejętności piłkarskich zawodników Księgarni. Domax popełniał w obronie błędy, które przeciwnicy bezlitośnie wykorzystywali. W ciągu kolejnych dwudziestu minut Księgarze właściwie niepodzielnie rządzili na boisku. Zdobyli jeszcze pięć bramek.
Pod koniec spotkania Domax wycofał z gry bramkarza i zaczął atakować bramkę Księgarni przy pomocy pięciu napastników. Nie przyniosło to jednak skutku i ostatecznie drużyna przegrała mecz 6:1.
Wydaje się, że porażka ta pogrążyła ostatecznie szanse Domaxu na tytuł mistrzowski. Ich główny konkurent, zespół Inko Team pewnie wygrał swoje spotkanie z przedostatnia w tabeli Olimpią 14:1, ustanawiając przy okazji kolejny rekord strzelonych bramek.
Domaxowi nie pomoże już chyba nawet pokonanie Inko w meczu, jaki obie drużyny rozegrają w przyszłym tygodniu. Drużyna ma do rozegrania o jedno spotkanie więcej niż konkurenci do tytułu i zważając wysoką formę, jaką zespół ostatnio się cieszy, jest raczej mało możliwe, żeby przegrali oni pozostałe mecze.
Niedzielna przegrana na tyle skomplikowała sytuację Domaxu, że w tej chwili nie może być pewny czy uda się dotrwać do końca sezonu przynajmniej na trzecim miejscu. Plasujące się tuż za nim Scyzoryki, rozegrawszy tą samą ilość gier, mają w stosunku do Domaxu jedynie dwa punkty straty. Pokonały w tym tygodniu zespół Słomki Builders.
Początkowo gra toczyła się na całkiem wyrównanym poziomie, jednak od momentu, kiedy Scyzoryki zdobyły pierwszą bramkę zaczęły rządzić na boisku. W ciągu czterdziestu minut spotkania na dziewięć goli Scyzoryków drużyna Słomki zdołała odpowiedzieć tylko jednym.
II Liga
Podczas meczu rozegranego pomiędzy liderem drugiej ligi Sajdersami i drużyną okupująca dolne partie tabeli, FC Cygan, początkowo zapowiadało się na sporą sensację. Bramkarz Sajdersów nie był chyba najlepiej przygotowany do spotkania i to głównie on przyczynił się do porażek swojej drużyny w pierwszych minutach gry. Nie mając za swymi plecami nikogo, kto mógłby go asekurować, wdawał się z przeciwnikiem w niepotrzebny drybling, co zaowocowało utratą dwu bramek.
Jego koledzy starali się, jak mogli, żeby naprawić szkody, jednak większość wystrzelonych przez nich piłek przelatywała z dala od bramki przeciwnika. Kiedy w końcu udała się im ta sztuka, uspokoiło to trochę grę. Chwilę potem było już 2:2.
Pierwsze dwadzieścia minut Sajdersom udało się wygrać z wielkim trudem 4:3. Jednak prowadzenie zdobyli dopiero na kilkadziesiąt sekund przed gwizdkiem ogłaszającym przerwę.
Po zmianie stron gole strzelali tylko faworyci spotkania. Jednak ich bramkarz wciąż starał się wprowadzić do akcji elementy suspensu. W pewnym momencie, znajdując się na środkowej części boiska, pozwolił sobie odebrać piłkę. Na szczęście dla niego zawodnicy FC Cygan nie potrafili wykorzystać okazji. Spotkanie skończyło się ostatecznie wynikiem 9:4.
Również druga w tabeli Katalonia wygrała. Rozgromiła swoich przeciwników London Boys 14:2.
Zarówno Sajdersi jak i Katalonia są najpoważniejszymi kandydatami na awans do pierwszej ligi. Pokonani w tym tygodniu przez Katalonię - London Boys również mają pewną sytuację. Są teraz stuprocentowymi kandydatami do trzeciej ligi.
III Liga
W trzeciej lidze nie ma jeszcze bezdyskusyjnego kandydata na awans. Szanse wciąż zachowują jeszcze cztery pierwsze drużyny w tabeli. Zadecydują o tym dopiero wyniki ostatniej, piętnastej kolejki.
Jakub Ryszko - Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.