Kolejka nr 13
2008-06-17 13:31:15
Aktualizacja: 2008-06-17 13:31:15
Walka do ostatniego meczu
Na dwa tygodnie przed końcem sezonu wciąż nie wiadomo, kto zdobędzie tytuł mistrza. Co tydzień następuje bowiem zmiana lidera. W boju o mistrzowski tytuł liczą się jednak już tylko trzy drużyny.
Po wyczynach sędziego Howarda Webba profesja sędziowska nie cieszy się chyba zbytnią estymą wśród naszych rodaków. Dowiodło tego spotkanie pomiędzy Olimpią a Scyzorykami. Pod koniec meczu, przy stanie 5:3 dla Scyzoryków, arbiter nie zauważył wślizgu, jaki wykonał na własnym polu karnym jeden z zawodników prowadzącej drużyny. Zgodnie z zasadami panującymi w lidze, wślizgi są zabronione, ponieważ mogą doprowadzić do niebezpiecznych kontuzji. Grozi za nie czerwona kartka.
Brak reakcji sędziego wywołał niezwykle burzliwy odzew ze strony graczy Olimpii. Zawodnicy otoczyli prowadzącego spotkanie, posypały się wyzwiska. Niektórzy Olimpijczycy zaczęli przekonywać swoich kolegów, żeby drużyna odmówiła dalszej gry. Punktem kulminacyjnym było wylanie przez jednego z graczy Olimpii kubka wody prosto w twarz sędziego.
Tego było już za wiele. Zawodnicy klubu zostali wyrzuceni z boiska, zaś ich przeciwnikom zostało przyznane zwycięstwo walkowerem.
I liga
W spotkaniu pomiędzy Inko Teamem a KS04 obyło się bez niespodzianek. Zeszłoroczni mistrzowie spokojnie robili swoje i strzelali kolejne bramki. O ile w pierwszej części spotkania piłkarze Zero Czwórek próbowali jeszcze nawiązać walkę, o tyle druga połowa była już dla nich właściwie pogromem. Inko punktowało bezlitośnie każdy ich błąd, strzelając w ciągu 20 minut aż osiem goli. Razem czterema z pierwszej połowy dało to im imponujące zwycięstwo 12:2. Dzięki temu wynikowi Inko zajmuje obecnie drugą pozycję i ma spore szanse na wygraną w turnieju.
Łatwego zwycięstwa mógł się spodziewać wicelider ligi, Domax. W 13. kolejce podejmował on ostatnią w tabeli Kancelarię Tęcza. Jak się jednak okazało, nawet najsłabsi potrafią czasem zaskoczyć i zagrać dobre spotkanie.
Co prawda, od początku meczu prowadził Domax, jednak zawodnicy Kancelarii wcale nie chcieli tak łatwo się poddać. Kilka razy zdołali nawet zagrozić bramce swych przeciwników. Nie najlepiej jednak było z ich skutecznością. Dopiero gdy przegrywali już 4:0, zaczęli zdobywać punkty. Pierwszy gol dla Kancelarii padł z rzutu wolnego. Zdobyta bramka dodała im skrzydeł i zaczęli ostrzej atakować przeciwnika. Wkrótce padła kolejna bramka dla Kancelarii. Piłkarze Domaxu całkowicie się pogubili. Zdarzało się, że we trójkę atakowali samotnego bramkarza i nie potrafili zdobyć gola. Gdyby piłkarze Kancelarii wykazali się większą celnością, mogło dojść do sporej sensacji.
Za całkowicie nieudany będzie musiał uznać swój niedzielny występ zespół Księgarni. W spotkaniu z teamem ze środka tabeli, Janosikami, poniósł on całkowitą klęskę. Janosiki do meczu z liderem pierwszej ligi podeszły zupełnie bez tremy. Wyraźnie było widać, że interesuje ich tylko zwycięstwo. To oni byli stroną atakującą, Kasa ograniczała się do szybkich kontr. Ta taktyka się opłaciła. Po pierwszej połowie ci pierwsi prowadzili 1:0.
W drugiej części Księgarnia postanowiła jednak przejąć inicjatywę i teraz to ona z kolei częściej przebywała na połowie przeciwnika. Jednak pomimo zmasowanego ataku, nie potrafiła pokonać bramkarza Janosików.
Sztuka ta nie udała się jej nawet w czasie, kiedy po faulu jeden z graczy drużyny przeciwnej zobaczył czerwoną kartkę. Przez kolejnych pięć minut, kiedy zgodnie z przepisami Janosiki zmuszeni byli grać w osłabieniu, trwało zmasowane oblężenie ich bramki. Cały skład Księgarni, łącznie z bramkarzem, przez ten czas znajdował się w okolicach ich pola karnego. Nic to jednak nie dało i Księgarnia nie zdobyła upragnionego wyrównania.
Niewykorzystane szanse lubią się mścić i w dalszej części spotkania Księgarnia straciła jeszcze dwa gole. Porażka ta kosztowała ją pozycję lidera, na którą wysunął się obecnie Domax.
II liga
W tabeli drugiej ligi praktycznie nie nastąpiły żadne zmiany. Walka o awans do pierwszej ligi najprawdopodobniej rozegra się pomiędzy klubami zajmującymi cztery pierwsze miejsca. Po przegranej 4:2 z zespołem Inter Team szansę na grę wśród najlepszych zespołów londyńskiej Ligi Piątek straciło McCity. Mają oni obecnie 10 punktów straty do drugiej w tabeli Katalonii i szanse na zgromadzenie maksymalnie sześciu punktów.
Podziwiać należy wolę walki zespołów ze środka tabeli. Na dwie kolejki przed końcem sezonu nie mają już one szans na awans do pierwszej ligi, nie muszą się też obawiać degradacji. Jednak kluby te ani na chwilę nie zwalniają tempa. Old Stars Neasden pokonały w tę niedzielę FC Motor 6:3. Zespół Old Stars prowadził od początku spotkania i ani przez chwilę nie oddał prowadzenia.
III liga
W trzeciej lidze po wygraniu dwóch meczy w ciągu jednej kolejki na czoło tabeli wysunął się zespół Hendon PL. Trzy następne teamy mają po 28 punktów. Szanse na awans wciąż zachowują jeszcze zajmujące kolejno szóste i siódme miejsce LZS Grunt i PTS Orły.
Jakub Ryszko Goniec.com
Na dwa tygodnie przed końcem sezonu wciąż nie wiadomo, kto zdobędzie tytuł mistrza. Co tydzień następuje bowiem zmiana lidera. W boju o mistrzowski tytuł liczą się jednak już tylko trzy drużyny.
Po wyczynach sędziego Howarda Webba profesja sędziowska nie cieszy się chyba zbytnią estymą wśród naszych rodaków. Dowiodło tego spotkanie pomiędzy Olimpią a Scyzorykami. Pod koniec meczu, przy stanie 5:3 dla Scyzoryków, arbiter nie zauważył wślizgu, jaki wykonał na własnym polu karnym jeden z zawodników prowadzącej drużyny. Zgodnie z zasadami panującymi w lidze, wślizgi są zabronione, ponieważ mogą doprowadzić do niebezpiecznych kontuzji. Grozi za nie czerwona kartka.
Brak reakcji sędziego wywołał niezwykle burzliwy odzew ze strony graczy Olimpii. Zawodnicy otoczyli prowadzącego spotkanie, posypały się wyzwiska. Niektórzy Olimpijczycy zaczęli przekonywać swoich kolegów, żeby drużyna odmówiła dalszej gry. Punktem kulminacyjnym było wylanie przez jednego z graczy Olimpii kubka wody prosto w twarz sędziego.
Tego było już za wiele. Zawodnicy klubu zostali wyrzuceni z boiska, zaś ich przeciwnikom zostało przyznane zwycięstwo walkowerem.
I liga
W spotkaniu pomiędzy Inko Teamem a KS04 obyło się bez niespodzianek. Zeszłoroczni mistrzowie spokojnie robili swoje i strzelali kolejne bramki. O ile w pierwszej części spotkania piłkarze Zero Czwórek próbowali jeszcze nawiązać walkę, o tyle druga połowa była już dla nich właściwie pogromem. Inko punktowało bezlitośnie każdy ich błąd, strzelając w ciągu 20 minut aż osiem goli. Razem czterema z pierwszej połowy dało to im imponujące zwycięstwo 12:2. Dzięki temu wynikowi Inko zajmuje obecnie drugą pozycję i ma spore szanse na wygraną w turnieju.
Łatwego zwycięstwa mógł się spodziewać wicelider ligi, Domax. W 13. kolejce podejmował on ostatnią w tabeli Kancelarię Tęcza. Jak się jednak okazało, nawet najsłabsi potrafią czasem zaskoczyć i zagrać dobre spotkanie.
Co prawda, od początku meczu prowadził Domax, jednak zawodnicy Kancelarii wcale nie chcieli tak łatwo się poddać. Kilka razy zdołali nawet zagrozić bramce swych przeciwników. Nie najlepiej jednak było z ich skutecznością. Dopiero gdy przegrywali już 4:0, zaczęli zdobywać punkty. Pierwszy gol dla Kancelarii padł z rzutu wolnego. Zdobyta bramka dodała im skrzydeł i zaczęli ostrzej atakować przeciwnika. Wkrótce padła kolejna bramka dla Kancelarii. Piłkarze Domaxu całkowicie się pogubili. Zdarzało się, że we trójkę atakowali samotnego bramkarza i nie potrafili zdobyć gola. Gdyby piłkarze Kancelarii wykazali się większą celnością, mogło dojść do sporej sensacji.
Za całkowicie nieudany będzie musiał uznać swój niedzielny występ zespół Księgarni. W spotkaniu z teamem ze środka tabeli, Janosikami, poniósł on całkowitą klęskę. Janosiki do meczu z liderem pierwszej ligi podeszły zupełnie bez tremy. Wyraźnie było widać, że interesuje ich tylko zwycięstwo. To oni byli stroną atakującą, Kasa ograniczała się do szybkich kontr. Ta taktyka się opłaciła. Po pierwszej połowie ci pierwsi prowadzili 1:0.
W drugiej części Księgarnia postanowiła jednak przejąć inicjatywę i teraz to ona z kolei częściej przebywała na połowie przeciwnika. Jednak pomimo zmasowanego ataku, nie potrafiła pokonać bramkarza Janosików.
Sztuka ta nie udała się jej nawet w czasie, kiedy po faulu jeden z graczy drużyny przeciwnej zobaczył czerwoną kartkę. Przez kolejnych pięć minut, kiedy zgodnie z przepisami Janosiki zmuszeni byli grać w osłabieniu, trwało zmasowane oblężenie ich bramki. Cały skład Księgarni, łącznie z bramkarzem, przez ten czas znajdował się w okolicach ich pola karnego. Nic to jednak nie dało i Księgarnia nie zdobyła upragnionego wyrównania.
Niewykorzystane szanse lubią się mścić i w dalszej części spotkania Księgarnia straciła jeszcze dwa gole. Porażka ta kosztowała ją pozycję lidera, na którą wysunął się obecnie Domax.
II liga
W tabeli drugiej ligi praktycznie nie nastąpiły żadne zmiany. Walka o awans do pierwszej ligi najprawdopodobniej rozegra się pomiędzy klubami zajmującymi cztery pierwsze miejsca. Po przegranej 4:2 z zespołem Inter Team szansę na grę wśród najlepszych zespołów londyńskiej Ligi Piątek straciło McCity. Mają oni obecnie 10 punktów straty do drugiej w tabeli Katalonii i szanse na zgromadzenie maksymalnie sześciu punktów.
Podziwiać należy wolę walki zespołów ze środka tabeli. Na dwie kolejki przed końcem sezonu nie mają już one szans na awans do pierwszej ligi, nie muszą się też obawiać degradacji. Jednak kluby te ani na chwilę nie zwalniają tempa. Old Stars Neasden pokonały w tę niedzielę FC Motor 6:3. Zespół Old Stars prowadził od początku spotkania i ani przez chwilę nie oddał prowadzenia.
III liga
W trzeciej lidze po wygraniu dwóch meczy w ciągu jednej kolejki na czoło tabeli wysunął się zespół Hendon PL. Trzy następne teamy mają po 28 punktów. Szanse na awans wciąż zachowują jeszcze zajmujące kolejno szóste i siódme miejsce LZS Grunt i PTS Orły.
Jakub Ryszko Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami














Drukuj
Wyślij
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.