Rok Euro, igrzysk i... emocji
W czerwcu święto futbolu, w sierpniu wydarzenie czterolecia – letnie igrzyska olimpijskie. Rok 2008 pod względem sportowym zapowiada się pasjonująco. Niemcy, Holandia, Włochy, Francja, Hiszpania, Portugalia – te zespoły na boiskach Austrii i Szwajcarii stoczą pasjonujący bój o miano najlepszej piłkarskiej drużyny Starego Kontynentu. W imprezie, która ma trzecią oglądalność na świecie (po letnich igrzyskach i piłkarskim mundialu), pierwszy raz w historii zagra reprezentacja Polski. Chłopcy Leo Beenhakkera nie będą faworytami turnieju. Ale nie byli też faworytami eliminacji do niego...
Po emocjach piłkarskich chwila wytchnienia i polski kibic zostanie rzucony na głęboką wodę emocji. W Pekinie od 8 do 24 sierpnia o najcenniejsze medale walczyć powinni przede wszystkim nasi „wodnicy”. Pływacy z Otylią Jędrzejczak na czele, wioślarze, kajakarze i żeglarze z azjatyckich basenów i akwenów powinni wyłowić kilka(naście) cennych krążków. Koledzy z lądu nie chcąc być gorsi, także na pewno dostarczą nam wielu wzruszeń. Wymienić wypada szybkiego Marka Plawgę, silnego Szymona Kołeckiego, walecznych piłkarzy ręcznych i siatkarzy.
No właśnie – gry zespołowe. Już za chwilę, a więc na długo przed emocjami, jakie przyniesie lato, znów zobaczymy w akcji naszych srebrnych bohaterów minionych miesięcy. Siatkarze za kilka dni mogą wymazać z naszej pamięci nieudany występ na Mistrzostwach Europy, zdobywając olimpijskie paszporty. A piłkarze ręczni także na Mistrzostwach Europy, również bardzo niedługo (jeszcze w styczniu), zechcą potwierdzić, że nie tylko miniony rok należał do nich.
Jest jeszcze ktoś, kto chce takiego potwierdzenia. To już indywidualista. Bodaj największy w naszym sporcie. Adam Małysz. W roku 2007 wrócił na szczyt. W ostatnich miesiącach zdetronizowali go młodzieńcy z Austrii. Ale król jest tylko jeden. I – wszystko na to wskazuje – właśnie budzi się z drzemki. Akurat na luty. Na Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich. By zdobyć kolejną perłę do swej korony.
Rok 2008 będzie też na pewno czasem niespodzianek. Może któryś z wielkich tenisowych turniejów wygra Agnieszka Radwańska? Może Robert Kubica w którymś z wyścigów Formuły 1 pojedzie na miarę przeogromnych oczekiwań kibiców? A może na sportowym firmamencie pojawi się całkiem nowa gwiazda, jaką w minionym roku był choćby nasz pływacki mistrz świata, Mateusz Sawrymowicz?
Życzmy sobie, by wszystkie nasze gwiazdy świeciły pełnym blaskiem. I, by było ich coraz więcej. Wszystkiego dobrego!
Łukasz Jachimiak
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami














Drukuj
Wyślij
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.