05.12.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!

Misie ciągle knują

2007-10-30 12:46:28
Aktualizacja: 2007-10-30 12:46:28
Nie ma spokoju trener piłkarskiej reprezentacji, Leo Beenhakker. Holendrowi, który właśnie wprowadza nas na Euro 2008, prezes Michał Listkiewicz proponuje podpisanie nowej umowy. Ci, którzy hołdują polskiej myśli szkoleniowej (a takich niestety nie brakuje), wprost plują jadem na trenera. Grzegorz Lato na łamach różnych gazet opowiada, że przy Beenhakkerze Janas to jest gość. Według króla strzelców mundialu z roku 1974, Holender jest za drogi, kadrę prowadzi przeciętnie, na pewno nie gorzej robiłby to któryś z polskich trenerów. Pan Lato chyba postradał zmysły. Argument pierwszy – że Leo jest drogi. Pół miliona euro to dolna kwota szacunku. Tak można powiedzieć w odniesieniu do płacy, jaką winno się gwarantować trenerowi znanemu na całym świecie. A że Leo jest znany i szanowany, przekonywać chyba nikogo nie trzeba. No, nie licząc naszych mądrych głów trenerskich, które notorycznie spiskują. Ale wróćmy do cen. Guus Hiddink, przyjaciel Beenhakkera, w Rosji zarabia kilka raz więcej – 5 milionów. Szanse awansu na Euro Polski i Rosji są porównywalne. My pod wodzą Beenhakkera pokonaliśmy Portugalię, Rosjanie – Anglię. Pod wodzą Janasa, który od Beenhakkera zarabiał jakieś trzy raz mniej, ograć potrafiliśmy co najwyżej Austrię.
Kolejny argument Lato – że polscy trenerzy to fajne chłopy. Ano, może i fajne, ale do trenerki niezbyt się nadające. Janusz Wójcik, który pana Leo też lubi zjechać, właśnie wziął się za prowadzenie drugoligowego Znicza Pruszków. Jego Samoobrona przegrała wybory, z ław poselskich go wysiudano, więc wrócił chłop na ławkę trenerską. Wrócił w swoim stylu. W stylu, dobrym, polskim. – Misiu, ślepy jesteś? – wrzeszczał do sędziego już w debiucie. – Januszewski, co robisz ośle, kurdupel cię przeskakuje, oszalałeś? – strofował jednego z podopiecznych. – Czemu miałbym na nich krzyczeć? Przecież się starali. Gdybym się denerwował, to by im się udzieliło – tłumaczył Beenhakker, jak przedstawiała się sytuacja w szatni reprezentacji, w przerwie niedawnego meczu z Kazachstanem (było 0:1, skończyło się na 3:1). Widać różnicę?
A tym, którzy powiedzą, że mamy przecież także nowoczesnych trenerów młodego pokolenia, polecam przypadek Czesława Michniewicza. Były już trener Zagłębia Lubin dał się wpuścić w maliny. Negocjował (i to jak – załatwcie jeszcze pracę dla żony, zna angielski! – pisał w e-mailach) z osobą podającą się za przedstawicielkę Los Angeles Galaxy kontrakt z tym klubem, mimo że miał ważną umowę z mistrzem Polski. Kobieta okazała się dziennikarką, Michniewicz został skompromitowany. No cóż, klasy nabiera się latami. Jak Leo.

Wasze komentarze Dodaj komentarz

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Brak komentarzy.