Liga Mistrzów?
Maciej Skorża twierdzi, że Wisła nie czuje się jeszcze mistrzem Polski. Oficjalnie trener lidera ekstraklasy zapewnia, iż walka nie jest skończona, że na wiosnę jeszcze wszystko się może zdarzyć. Tak naprawdę młody trener, który w siedemnastu meczach zdobył z „Białą Gwiazdą” aż 92 procent punktów możliwych do zdobycia, już myśli o szturmowaniu bram piłkarskiego raju – Ligi Mistrzów.
Wisła naszą ligę wygra bez problemu. Skoro w siedemnastu meczach zgubiła ledwie cztery „oczka”, trudno przypuszczać, że w pozostałych trzynastu seriach straci aż dziesięć punktów. Jeszcze trudniej zakładać, że tracąca dziś do Wisły owych dziesięć punktów Legia wiosną wygra wszystkie trzynaście gier. Ale ta Legia podoba mi się dziś bardziej niż Wisła. Oczywiście doceniam konsekwencję, jaką prezentują krakowianie. Jestem pod wrażeniem ich skuteczności, zdyscyplinowania. Ale to na Legię patrzy mi się przyjemniej. Jan Urban zbudował w stolicy ciekawą drużynę, która gra przyjemny dla oka futbol. Zimą Jan Urban ma zamiar poszukać napastnika, który wspierałby Takesure’a Chinyamę, który gwarantowałby gole, punkty, jakie Legia przez swą nieskuteczność trochę głupio zgubiła jesienią. Kto będzie tym napastnikiem? Urbanowi marzy się Marek Saganowski. Jeśli „Sagana” udałoby się namówić do powrotu na Łazienkowską, jakościowo Legia zyskałaby bardzo dużo. Mogłaby stać się fajną drużyną na rozgrywki o Puchar UEFA.
Według mnie to Legii bliżej do pokazania się na arenie europejskiej. W Pucharze UEFA grają drużyny co najwyżej solidne, a w Lidze Mistrzów – wielkie. Różnica między Wisłą a Legią wielka nie jest. Trener Skorża marzy o pięknej historii w pucharach. Kiedyś właśnie w Pucharze UEFA przegrał z Amiką Wronki wszystkie grupowe mecze. Teraz, już zimą, chce budować zespół, który pozwoli mu zapomnieć o tamtych niepowodzeniach. Ale czy Skorżę stać na stworzenie takiej ekipy? Defensywę może zasilić Jarosław Bieniuk, biegający dziś po boiskach drugiej ligi tureckiej. Atak może wzmocnić Tomasz Frankowski, który właściwie od dwóch lat nie grał na serio w piłkę. W pomocy może się pojawić były wiślak, Mariusz Kukiełka, który obecnie gra w najsłabszym klubie Bundesligi – Energie Cottbus. I to wcale nie po to, by rywalizować z Dariuszem Dudką, ale by go zastąpić, bo 24-letniego reprezentanta Polski podobno chcą kluby włoskiej Serie A.
Czy to transfery na Ligę Mistrzów? A jeśli jeszcze odejdzie Kamil Kosowski, który nie może porozumieć się z klubem w sprawie nowego kontraktu? Były plany sprowadzenia Jacka Krzynówka, ale on jedną nogą jest już w Olympiakosie Pireus... Skorża to dobry trener. Ale tak krawiec kraje, jak mu materii staje. A tej na Ligę Mistrzów w Krakowie nie ma i niemal na pewno nie będzie zbyt szybko.
Łukasz Jachimiak
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami














Drukuj
Wyślij
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.