20.11.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!

Klimek – przede wszystkim dziecko

2008-01-31 12:35:50
Aktualizacja: 2008-01-31 12:35:50
Od 13-letniego chłopca nie można wymagać zbyt wiele. Nawet jeśli jest nieprzeciętnie utalentowany. Klemens Murańka ma już dwa medale seniorskich Mistrzostw Polski. Teraz ma też za sobą trudne doświadczenie. Przed Pucharem Świata w Zakopanem ojciec Klimka na łamach prasy dochodził praw syna do startu w imprezie. Podobno groził nawet, że jeśli nasi trenerzy nie zgłoszą młodziutkiego skoczka do kwalifikacji, to on w przyszłości zabroni dziecku występów w narodowych barwach. – To bzdura, nigdy czegoś takiego nie mówiłem – zapewniał mnie Murańka senior.
Jak było, tak było, z pewnością nie wszystko było jednak, jak być powinno. Po kwalifikacjach, w których Klimek wystartował, i które zawalił, skacząc najgorzej ze wszystkich zgłoszonych 75 zawodników, wielu uznało, że chłopiec, nawet jeśli genialny, nie powinien być rzucany między mężczyzn. Ojciec owego chłopca sprawę widzi inaczej. – Klimek był gotów do tego startu. Nie udało mu się, bo wszystko odbyło się w strasznych warunkach – twierdzi. By nie przedłużać, krótka lista zarzutów, jakie ojciec Klimka ma do trenerów naszej kadry. Po pierwsze – utuczyli dziecko, pojąc je wodą (Klimek musiał wypić 2 litry na kilkanaście minut przed skokiem), po drugie – w ostatniej chwili przeszywali jego zbyt luźny kombinezon, po trzecie – nie zadbali o rozgrzewkę Klimka, itd., itd.
Może i słusznie tata się denerwuje. Ale szkoda, że nie widzi własnych błędów. Miałem okazję zamienić kilka słów z Klimkiem. – Jak oceniasz swój debiut w Pucharze Świata? – Nie mam pojęcia. – Byłeś smutny po tym nieudanym skoku? Co sobie myślałeś? – Nie wiem. Tak to mniej więcej wyglądało... Klimek ewidentnie nie jest jeszcze gotów na tak wielki stres, jaki wiąże się ze startem w Pucharze Świata. Wiedzą o tym już chyba wszyscy (Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer zgodnie stwierdzili nawet, że dziękują Bogu za to, że będąc w wieku Klimka, nie byli narażani tak, jak narażany jest on), szkoda, że do wiadomości nie chce tego przyjąć ojciec utalentowanego chłopca. Klimek ma marzenia, chce zostać kiedyś mistrzem olimpijskim. Ale ma też ochotę pograć czasem z kolegami w piłkę. I tego nie wolno mu zabierać. Niech rozwija się spokojnie, harmonijnie. Inaczej za jakiś czas marzenia trzeba będzie porzucić.

Łukasz Jachimiak

Wasze komentarze Dodaj komentarz

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Brak komentarzy.