20.11.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!

Emocje do marca

2007-11-27 14:06:03
Aktualizacja: 2007-11-27 14:06:03
Adam Małysz daje zmianę piłkarzom. Już dziś. I gwarantuje wielkie emocje, radość, szczęście. Stary mistrz ma szansę zostać mistrzem wszech czasów. Sięgnąć po piątą w karierze Kryształową Kulę, pobić rekord legendarnego Mattiego Nykaenena w liczbie pojedynczych triumfów, stać się jeszcze większą legendą. Małysz, jak zawsze, imponuje spokojem. Robi swoje, buduje formę, koncentrację, chwalą go nasi trenerzy, szkoleniowcy rywale widzą w nim głównego faworyta.
W tym sezonie Adam ma do wygrania coś, czego jeszcze w swej przebogatej karierze nie wygrał. To mistrzostwo świata w lotach narciarskich. – On uwielbia latać i potrafi latać – zapewnia Apoloniusz Tajner. Że prezes Polskiego Związku Narciarskiego ma rację, świetnie wiemy od marcowych konkursów w Planicy. Trzech – wszystkich wygranych przez mistrza. Zdobyć złoto, którego się nie ma, pobić rekordy wyśrubowane przez Nykaenena, po drodze drugi raz w życiu triumfować w Turnieju Czterech Skoczni – oto cele Małysza. Przeszkadzać jak zwykle będą mu młodzi Austriacy, na szczyt spróbuje wrócić Janne Ahonen, jakiegoś kolejnego świetnego Norwega może wyciągnąć z kapelusza fiński trener tej reprezentacji, Mika Kojonkoski. Ale to my jesteśmy w najlepszej sytuacji, bo to my mamy Małysza.
A wygląda na to, że wreszcie dorabiamy się też drużyny. 20-letni Kamil Stoch pokazał wielkie możliwości latem, wygrywając w Oberhofie konkurs Grand Prix. Maciej Kot jest jeszcze młodszy (o trzy lata) i może jeszcze bardziej utalentowany. A w zanadrzu mamy najcudowniejsze dziecko skoków na świecie – Klemensa Murańkę. Niedawno Klimek zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski Seniorów. Był pomysł, by wystawić go w drużynie już na jutrzejszych zawodach w Kuusamo. Na szczęście zrezygnowano z tego ryzykownego konceptu. Niech się cudowny dzieciak oskakuje spokojnie, a z formą niech wystrzeli na igrzyskach w Vancouver. Wtedy, w 2010 roku, dwoma (albo nawet trzema) olimpijskimi złotymi medalami – indywidualnie i w drużynie, wespół z m.in. Murańką – karierę zakończy Adam Małysz. A Murańka stanie się jego następcą. Albo lepiej – będzie toczył zażarty bój o to miano ze Stochem i Kotem. Marzenia? Marzenia! Ale do spełnienia.

Łukasz Jachimiak

Wasze komentarze Dodaj komentarz

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Brak komentarzy.