Wisła „Pany”!
Przed nami mecz sezonu – Wisła zagra w Krakowie z Legią Warszawa.
– Lidera mamy i za nic go nie oddamy! – skandują kibice pod Wawelem. – Przewaga pięciu punktów nad Legią nie może nas uśpić – podkreślają krakowscy piłkarze. Wiślacy przystąpią do tego meczu podbudowani prestiżowym zwycięstwem (2:1) w 174. derbach Krakowa. Dziewiąta wygrana w sezonie nie przyszła im łatwo. Filmowy gol Marka Zieńczuka i poważne sędziowskie błędy – tak zapamiętam mecz na stadionie Cracovii. Według komentatora telewizyjnego, Grzegorza Mielcarskiego, strzał pomocnika Wisły to „gol 10-lecia” w lidze polskiej. Jak dodał, gdyby to była liga hiszpańska, dziennikarze pialiby z zachwytu i odmienialiby przez przypadki słowo „geniusz”. „Zieniu”, który jest w życiowej formie, genialną bramkę zadedykował ojcu Henrykowi z okazji urodzin.
Kontrowersje budzi druga bramka dla Wisły, zdobyta ze spalonego. W dodatku zespół Białej Gwiazdy powinien kończyć mecz w osłabieniu, ponieważ Arkadiusz Głowacki zasłużył na czerwoną kartkę za taktyczny faul na Dariuszu Pawlusińskim.
– Piłkarskie święto przerosło arbitrów – powiedział Marcin Cabaj, bramkarz Cracovii. – Chciałbym, żeby sędzia (Paweł Gil z Lublina) wszedł po meczu do naszej szatni i zobaczył załamanych, płaczących 30-letnich facetów – grzmiał trener Cracovii.
Według Stefana Majewskiego, jeżeli nie daje się doświadczonego arbitra na derby, to chyba jest w tym jakiś zamysł. Nie zgodził się z nim Maciej Skorża, szkoleniowiec wiślaków. – Mamy ekstraklasę na miarę trzeciej ligi europejskiej, a oczekujemy sędziów z Ligi Mistrzów. Smaczku tym słownym przepychankom trenerów dodaje fakt, że panowie współpracowali w Amice Wronki.
Wydarzeniem (sic!) derbów był… brak rozrób. Policja rozważała rozegranie derbów po wyborach parlamentarnych. Stadion był prawie pusty, ponieważ Cracovia na mecze podwyższonego ryzyka wpuszcza tylko posiadaczy karnetów. Obrażany przez szalikowców „Pasów”, prezes Janusz Filipiak powiedział, że woli mieć na trybunach 2 tys. kibiców i spokój. Miasto go popiera.
Ze słynnego pojednania krakowskich kibiców po śmierci Jana Pawła II zostały już tylko wspomnienia. Warto jednak obejrzeć wernisaż pokonkursowej wystawy fotografii „Derby połączyły Kraków”. Najlepsze zdjęcia przysłane przez fanów Cracovii i Wisły Kraków zostały wystawione na Rynku Głównym.
Kluby wróciły do starej tradycji związanej z derbami. Zwycięzcy zaprosili pokonanych na obiad.
Paweł Sikora
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami














Drukuj
Wyślij
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.