Pożądany Euro ból głowy…
Na meczu Polska – Belgia w Chorzowie 45 tysięcy widzów miało do dyspozycji zaledwie kilka stoisk z jedzeniem i napojami. W ten sposób organizatorzy stracili zapewne całkiem sporą sumkę. Eksploatacja stadionu to szereg szczegółów, które trzeba tak dopracować, aby zmaksymalizować dochody, a zminimalizować wydatki. W Monachium na stadionie Allianz Arena już trzykrotnie podnoszono ceny parkingów, a i tak ciągle trzeba do nich dopłacać. W Coventry, gdy nie ma meczów, z parkingu korzysta hipermarket.
Dla FIFA i UEFA świętą rzeczą jest transmisja telewizyjna. W Lipsku na czas Mistrzostw Świata zostały przerwane wszystkie większe prace budowlane i remontowe, aby koparka przypadkiem nie przecięła jakiegoś kabla! FIFA kazała Niemcom zapewnić dwa niezależne generatory prądu, dodatkowo mieli jeszcze rezerwowy generator na benzynę.
– Te same wymagania postawi UEFA przed organizatorami Mistrzostw Europy w 2012 roku – podkreśla Winfred Lonzen, dyrektor stadionu w Lipsku. Z drugiej strony władze piłki wymagają czasem niepotrzebnych rzeczy. W Lipsku na przykład zainstalowano gniazdka internetowe na każdym z 800 miejsc dla mediów. Później okazało się, że dziennikarze korzystają tylko z połączeń wi-fi. Tak samo było z kablami telewizyjnymi. Każda ekipa telewizyjna i tak rozwijała własne, twierdząc, że ufa tylko swoim.
Kiedy w Polsce powstaną cztery wielofunkcyjne stadiony na Euro 2012, będą – siłą rzeczy – musiały ze sobą konkurować. Jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty należy więc dokładnie zaplanować, jak każdy obiekt będzie wykorzystywany po mistrzostwach. Zdaniem Jacka Bochenka z firmy Deloitte, która doradza w zarządzaniu stadionami, w Polsce trudno będzie zorganizować tyle imprez pozasportowych, aby zapewnić wszystkim odpowiednie dochody.
Na razie w Polsce rozmawiamy o wirtualnych stadionach, jak we Wrocławiu, w którym w ramach Polsko-Ukraińskiego Forum Samorządowego Euro 2012 odbyła się konferencja „Architektura i budownictwo stadionów na Euro 2012”.
Oczywiście, nie tylko w Polsce narzekamy na opóźnienia. W podobnym tonie mówią Ukraińcy. Co dziwne i ciekawe, to nas… stawiają za wzór pilnowania harmonogramów. Nasi ukraińscy partnerzy od Euro 2012 mają jednak spory problem. Ich narodową arenę w Kijowie szykowaną na finał mistrzostw, zdaniem UEFA, dyskwalifikuje pobliska budowa centrum handlowego. Byłem, widziałem. Władze miasta zapewniają, że betonową konstrukcję zrównają z ziemią, a inwestor dostanie odszkodowanie.
Życzliwie kibicujmy Ukraińcom i niech nas głowy bolą od naszych problemów dotyczących Euro 2012. Przecież mogło ich nie być! Moim skromnym zdaniem wszystkie sportowe plebiscyty w tym roku powinni wygrywać, ci, który zapewnili nam Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Wesołych Świąt! Zapraszam w Nowym Roku.
Paweł Sikora
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami














Drukuj
Wyślij
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.