EURO przepychanki
„W temacie” piłkarskich mistrzostw Europy w Polsce internautów nie opuszcza poczucie humoru. „W październiku 2012 zostanie powołana sejmowa komisja śledcza w sprawie zbadania afery Euro 2012” - napisał STEFF. BUDRYS zaproponował, żeby „w pierwszej kolejności wyremontować drogi dojazdowe do aresztu we Wrocławiu, żeby sprawniej i szybciej dowozić tam kolejnych kuracjuszy”, a później, „w ramach resocjalizacji zorganizować czyn społeczny dla osób zamieszanych w korupcję... W ten sposób Marian D.i Jan Ć. pracowaliby przy modernizacji Stadionu Śląskiego, Wit Ż. i Kazimierz F. przy budowie Stadionu Narodowego, a Ryszard F. Fryzjer opróżniałby toalety toi-toi przy budowie Baltic Arena itp.”
Takie komentarze w portalu 90minut.pl wywołał prezydent IV RP Lech Kaczyński, podpisując w świetle kamer w Pałacu Prezydenckim ustawę, która ma przyspieszyć inwestycje związane z przygotowaniem mistrzostw w Polsce. Prezydent tłumaczył medialne show dużą wagą wydarzenia jakim jest turniej. Oczywiście, kampania wyborcza nie ma z tym nic wspólnego...
Ustawa zakłada utworzenie przez Skarb Państwa i miasta – gospodarzy specjalnych spółek celowych, które korzystając z ułatwień proceduralnych „przygotują i przeprowadzą projekty niezbędne do realizacji Euro 2012”. Tłumacząc na język polski - wybudują stadiony, niezbędne dla nich zaplecze i drogi.
Od kwietnia, czyli przyznania nam organizacji, minęło 5 miesięcy, a „w temacie” mistrzostw dzieje się niewiele. Na przykładzie perypetii Warszawy ze Stadionem Narodowym najlepiej widać problemy pozostałych miast – gospodarzy. Ministerstwo Sportu podało niedawno kolejny ostateczny (?) termin opuszczenia korony Stadionu Dziesięciolecia przez kupców. Muszą przenieść się na błonia do końca września.
Według Janusza Piechocińskiego z zespołu doradców ekonomicznych TOR Stadion Narodowy (inwestycja rządowa) powstanie na czas pod warunkiem rezygnacji z wyboru wykonawców w trybie zamówień publicznych. Właśnie to zakłada specustawa podpisana przez prezydenta. Sęk w tym, że stoi to w sprzeczności z zasadami Unii Europejskiej, która zgadza się na procedurę bez przetargów wyłącznie w przypadku klęski żywiołowej. Prawo pisane na kolanie – to jest podstawowy zarzut wobec jakości polskiego ustawodawstwa... Obawiam się, że ta ustawa będzie sztandarowym przykładem. Obym się mylił.
Inne problemy mają w Poznaniu. Tam stadion stał się przedmiotem politycznej wojny. Po raz trzeci (!) wojewoda z PiS skarży do sądu plan zagospodarowania przestrzennego dla stadionu, rozbudowywanego przez ekipę prezydenta związanego z PO.
Za to reprezentacja, po dwóch remisach w eliminacjach EURO 2008, po raz pierwszy w historii znalazła się tak wysoko w rankingu FIFA – na 16. miejscu. Na mecz ze słabym Kazachstanem kibice będą mieli kłopoty ze zdobyciem biletów – taki jest popyt. Szkoda tylko, że coraz niżej w rankingu spadają nasze kluby. W rozgrywkach UEFA ostał się jeszcze Groclin, który oślepiony blaskiem Czerwonej Gwiazdy z Belgradu już praktycznie odpadł... Tymczasem władze europejskiej piłki zamierzają dopuścić zdobywców krajowych pucharów z 16 najlepszych federacji do eliminacji Ligi Mistrzów. Szansa dla Polski? Tak, ale w przyszłości... Na razie jesteśmy za nisko w rankingu klubów... Może na EURO 2012?
Paweł Sikora
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami














Drukuj
Wyślij
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.